Zdrowa uroda

Jak dbać o siebie i nie zwariować

Czego nie jeść, żeby ładnie wyglądać

Glikacja jest jedną z głównych przyczyn starzenia się skóry. Obrazowo można ją nazwać scukrzeniem lub karmelizacją, bowiem istotą jej jest łączenie się cząsteczek cukru krążącego we krwi z białkami w obecnymi w organizmie. Zjawisko to dotyczy wszystkich organów, ale najłatwiej zrozumieć proces glikacji obserwując skórę, która składa się w większości z białek i dlatego jest bardzo podatna na scukrzenie.

Dwa główne białka skóry to kolagen i elastyna, które są rusztowaniem dla  skóry właściwej. W normalnych warunkach są sprężyste i elastyczne. To coś w rodzaju materaca nadającego skórze grubość i sprężystość.
Z chwilą gdy włókna kolagenu i elastyny ulegną procesowi glikacji twardnieją, a następnie pękają. To sprawia, że skóra  traci elastyczność i przestaje być napięta. Na jej powierzchni pojawiają się zmarszczki, słabnie nawilżenie, skóra staje się sucha, cienka i wiotka.

Glikacja białek silnie przyspiesza pod wpływem diety bogatej w cukier i mocno wysmażone potrawy. Żeby uchronić skórę przed zmarszczkami wystrzegajmy się zatem cukru oraz smażonych i wysoko przetworzonych produktów żywnościowych.
Dla zdrowia i urody wyrzućmy z jadłospisu wszelkiego rodzaju batony, słodkie napoje, ciastka, owocowe jogurty, nutellę, frytki, chipsy, płatki śniadaniowe i tym podobne przysmaki.

Dbając w ten sposób o skórę chronimy się również przed cukrzycą, otyłością i miażdżycą.

Słynne hasło: „cukier krzepi” wymyślone w latach 30-tych przez Wańkowicza jest już niestety nieaktualne i niezgodne z obecnym stanem wiedzy.

Olej rycynowy, tani a cenny

Olej rycynowy wytłacza się z nasion rącznika pospolitego, rośliny pochodzącej z Bliskiego Wschodu. Rącznik  jest bardzo trujący ale  olej  rycynowy jest pozbawiony szkodliwych właściwości ponieważ wyciska się go na zimno, a następnie wygotowuje w wodzie co powoduje rozkładanie się  toksycznego białka – rycyny.

Olej rycynowy znany jest na świecie od wieków ze względu na swoje właściwości lecznicze i pielęgnacyjne. To gęsta ciecz, bezbarwna lub jasnożółta o silnych właściwościach nawilżających.  Obecnie używany jest w produkcji wielu kosmetyków.

Jego głównym składnikiem / 80-90%/ jest gliceryd kwasu rycynolowego.  Można go również stosować w czystej postaci w domu do pielęgnacji skóry, włosów , paznokci, oraz brwi i rzęs.

Olej rycynowy wzmacnia włosy,  sprawia, że stają się jedwabiste i błyszczące. Pomaga też w odbudowie łamliwych i wypadających brwi i rzęs. Świetnie nadaje się do demakijażu oczu. Wystarczy zwilżyć wacik wodą, nałożyć odrobinę olejku rycynowego i delikatnie oczyszczać rzęsy. Nie dość, że udaje się usunąć bez nadmiernego pocierania każdy wodoodporny tusz, to dodatkowo wzmacniamy rzęsy.

Olej rycynowy zmiękcza również naskórek wokół paznokci i przyśpiesza regenerację rozdwajających się płytek paznokciowych. Wystarczy przed pójściem do łóżka wmasować go w paznokcie. Można wcierać go również w całe dłonie. Mimo że pozornie jest tłusty, nie jest kłopotliwy w użyciu bo szybko się wchłania.

 

Trochę spóźniony post

Za miesiąc koniec lata, a ja dopiero zamieszczam tekst o pielęgnacji skóry  podczas słonecznych dni. Co prawda sierpień nie rozpieszcza nas pod względem pogody, może więc we wrześniu  będzie  kilka ciepłych dni i mój wpis komuś się przyda.

Właściwa pielęgnacja skóry w okresie zwiększonej ekspozycji na słońce jest ważnym elementem profilaktyki przeciwstarzeniowej. Twarz, szyja , dekolt wystawiane na słońce bez ochrony, zazwyczaj stają się bardzo wrażliwe, skłonne do podrażnień. W związku z tym do pielęgnacji skóry w okresie letnim  zaleca się używanie dobrych dermokosmetyków o charakterze kojącym, łagodzącym podrażnienia. Preparaty te stosujemy na noc, natomiast w dzień nakładamy na twarz szyję i dekolt krem lub emulsję z filtrem.

Wysokość SPF zależy od kilku czynników. Kobiety skłonne do przebarwień typu melasma powinny od kwietnia do końca października stosować kremy z najwyższą ochroną, czyli SPF 50, zarówno w mieście jak i na wakacjach.  Cerę łojotokową, skłonną do trądziku wystarczy zabezpieczyć przed słońcem lekką emulsją SPF 20- 30.

Osoby z cerą naczynkową, skłonną do rumienia powinny stosować kremy SPF 30 i SPF 50 w zależności od pogody i trybu życia. Kobiety borykające się z uporczywym rumieniem i trądzikiem  różowatym powinny rozważyć stosowanie dobrego kremu BB z wysoką ochroną, zamiast kremu z filtrem i podkładu.

 

OCM

W internecie, głównie na stronach anglojęzycznych pojawiło się ostatnio  sporo wpisów na temat OCM czyli oil cleansing method. Jest to oczyszczanie skóry samymi olejami, bez użycia detergentów.

Uważam, że ma to  sens, ale procedura opisywana w internecie jest dość skomplikowana. Pozwoliłam sobie na uproszczenie tej metody.

Zamiast tworzenia różnych mieszanek olejowych, najlepiej używać do oczyszczania twarzy czystego oleju lnianego. Jest lekki, nie zatyka porów, a na dodatek zawiera witaminę E i NNKT czyli niezbędne, nienasycone kwasy tłuszczowe. Nadaje się do każdego typu cery, do tego jest niedrogi i dostępny w wielu sklepach.

A to moja wersja OCM:

1. Krok pierwszy: robimy demakijaż twarzy i oczu płynem micelarnym

2. Krok drugi: wmasowujemy okrężnymi ruchami olej lniany w skórę twarzy, w ilości ok 5 ml

3. Krok trzeci: moczymy płatek kosmetyczny w ciepłej wodzie i oczyszczamy dokładnie skórę

4. Krok czwarty: spłukujemy twarz wodą

Cera oczyszczona  w ten sposób jest świeża, nawilżona, nie trzeba jej natychmiast kremować. OCM jest metodą uniwersalną. Nadaje się dla każdego typu skóry, włączając w to cerę łojotokową, szczególnie jeżeli jest przesuszona źle dobranymi kosmetykami.

Zaprzyjaźnij się z Morfeuszem

Sen jest najlepszym kosmetykiem. Po dobrze przespanej nocy budzimy się  pełne energii, z wypoczętą cerą.
Niestety nie wszystkim jest dane korzystanie z tego cudownego kosmetyku. Wielu ludziom szkoda czasu na sen. Tymczasem po kilku zarwanych nocach pojawiają się problemy z zasypianiem. To coraz częstsze zjawisko wśród społeczeństw krajów wysokorozwiniętych. Powód? Zbyt dużo bodźców w ciągu dnia. Żeby zasnąć potrzebna jest nuda. Jeżeli kładziesz się do łóżka podekscytowana filmem, przeglądaniem poczty, dziennikiem telewizyjnym itp.  nie zaśniesz.

Wieczorem dobrze jest się wyciszyć i trochę ponudzić. Leżąc w łóżku nie należy  oglądać telewizji. Można  zgasić światło i posłuchać cichej, relaksacyjnej muzyki. Warto przy okazji poświęcić trochę uwagi własnej twarzy i spróbować rozluźnić żuchwę i mięśnie wokół oczu. Zasypianie z zaciśniętą żuchwą i powiekami przyśpiesza tworzenie się zmarszczek

Przede wszystkim powinnyśmy zadbać o to, żeby chodzić do łóżka mniej więcej o stałej porze. Warto pamiętać, żeby pokój, w którym śpimy był wywietrzony i ciemny. Zbyt długie siedzenie przy świetle zaburza wytwarzanie hormonu snu, melatoniny. Melatonina  nie tylko odpowiada za jakość  snu, jest również silnym antyoksydantem czyli wymiataczem wolnych rodników.

Nadchodzi wiosna

Pogoda ma wpływ nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na stan skóry.

Wiosna to zmienna aura oraz zwiększona dawka promieni UV. Ciepłe dni przeplatają się z chłodnymi, ciśnienie skacze. Dopada nas syndrom wiosennego zmęczenia, któremu towarzyszą dolegliwości skórne.

Osoby z cerą wrażliwą, skłonną do rumienia odczuwają w tym okresie pogorszenie. Zmienna  temperatura na zewnątrz sprawia, że rumień pojawia się częściej, a skóra na twarzy jest sucha i podrażniona.

Ostre, wiosenne słońce może spowodować także zaostrzenie przebarwień typu melasma, które zimą są mniej widoczne.

Kobiety bez  większych problemów z cerą, na wiosnę mają poczucie że skóra jest zmęczona i pozbawiona blasku. Cera sucha jest po zimie bardziej przesuszona, cera łojotokowa zaczyna się mocniej świecić i pojawiają się na niej liczne zaskórniki.

Większość kobiet niezależnie od wieku odczuwa w tym okresie potrzebę poprawy  kolorytu i nawilżenia skóry. Zabiegi na twarz dobrze jest rozpocząć od porządnego oczyszczania  przy pomocy  mikrodermabrazji korundowej. w przypadku cery wrażliwej lepsza będzie  mikrodermabrazja diamentowa, która działa bardziej powierzchownie.

Następnie można wykonać 2-3 peelingi dermatologiczne na bazie  kwasu migdałowego, mlekowego, pirogronowego, ferulowego, laktobionowego. Rodzaj i stężenie kwasu zależą od rodzaju cery. Każdy z tych preparatów ma nieco inne właściwości i działanie na skórę.

Pielęgnację domową dobrze jest wzbogacić o  serum z lewoskrętną witaminą C o stężeniu  10% – 30 %, w zależności od rodzaju cery.

Marcowe słońce mocno przygrzewa. Kobiety borykające się z przebarwieniami powinny zacząć stosować rano kremy z filtrem SPF 50.

 

ID-100388667

Kwas kwasowi nierówny

Do niedawna królował na rynku kosmetycznym kwas hialuronowy o dużych cząsteczkach. Obecnie jest wypierany przez młodszego brata: kwas hialuronowy o niskiej masie cząsteczkowej.

Wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy nie przenika przez warstwę rogową naskórka. Tworzy jedynie ochronny film na powierzchni skóry zmniejszając przeznaskórkową utratę wody. Chroni skórę przed wysuszeniem i niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.

Aby zwiększyć wchłanialność wyprodukowano kwas hialuronowy niskocząsteczkowy. Substancja składająca się z dużo mniejszych cząsteczek wnika w głąb naskórka  i go uszczelnia. W widoczny sposób poprawia nawilżenie i elastyczność skóry. Działa trochę inaczej i skuteczniej niż kwas wielkocząsteczkowy. W sumie można powiedzieć, że te dwie odmiany kwasu hialuronowego ładnie się uzupełniają i wielu producentów stosuje  oba te składniki równocześnie.
Obecnie na rynku kosmetycznym  mamy kremy i sera zawierające wyłącznie kwas hialuronowy wielkocząsteczkowy, małocząsteczkowy lub obie te postacie.

Na koniec jako ciekawostkę przytoczę zdanie ciężkie jak zakalec, które pojawiło się w reklamie kremu z kwasem niskocząsteczkowym, Revitalift Filler HA. Cytuję:

„Wysokie stężenie mikrometrycznego kwasu hialuronowego o niskiej masie cząsteczkowej, aby przeniknąć skórę i działać bezpośrednio w naskórku”.

Słodki zabieg

ID-100363361

Depilacja pastą cukrową  jest znana   od dawna  kobietom na Bliskim Wschodzie. W krajach arabskich sekret sporządzania idealnej pasty i sposób jej użycia były przekazywane z pokolenia na pokolenie.  Od kilku lat zabieg stał się znany w Europie i powoli podbija serca Europejek.

Depilacja pastą cukrową jest łagodniejsza, ale równie skuteczna jak depilacja woskiem. Nie podrażnia skóry, a wykonywana systematycznie spowalnia odrost włosów.

W przeciwieństwie do depilacji woskiem, włosy wyrywane są zgodnie z ich naturalnym kierunkiem wzrostu co minimalizuje ryzyko ich wrastania i nie powoduje zapalenia mieszków włosowych. Pasta cukrowa bardzo dobrze chwyta nawet bardzo krótkie, 2-3 milimetrowe włoski. Oczyszczanie skóry z jej pozostałości jest bezproblemowe – wystarczy woda.

Depilacja pastą cukrową jest mniej bolesna niż depilacja woskiem i dlatego można ją wykonywać  z powodzeniem w okolicy bikini. Efekt zabiegu utrzymuje się 2-3 tygodnie.
„Słodki zabieg” jest dobrze tolerowany przez dziewczyny z wrażliwą skórą, skłonną do alergii. Pasta cukrowa ładnie wpisuje się w nurt kosmetyki naturalnej, która z roku na rok zyskuje coraz więcej zwolenniczek.

Sekret dobrego nawilżenia skóry

Prawidłowa pielęgnacja skóry polega między innymi na zapewnieniu jej odpowiedniego  nawilżenia. w tym celu stosujemy przeróżne kremy, maseczki i inne cudowne preparaty zapominając o nawodnieniu skóry od wewnątrz.

Skóra jest magazynem dla około 20% wody zawartej w organizmie. Warstwa rogowa natomiast stanowi  rodzaj powłoki zapobiegającej jej ucieczce na zewnątrz. Dostateczna ilość wody w naskórku tworzy korzystne środowisko dla jego regeneracji. Żywe komórki naskórka rozmnażają się w prawidłowym tempie, a martwe tworzą plastyczną warstwę. Składniki warstwy rogowej odpowiedzialne za jej higroskopijność, czyli zdolność do wiązania wody, zostały nazwane naturalnym składnikiem nawilżającym, w skrócie NMF. NMF pochłania wodę i silnie pęcznieje, dzięki czemu skóra jest napięta.

Woda w naskórku pochodzi w większości z wewnętrznych zasobów organizmu, a  tylko nieznaczna jej część  z otoczenia. Istnieje pewna zależność między nawodnieniem warstwy rogowej, a wilgotnością względną powietrza, ale nie jest to główny czynnik wpływający na stopień jej nawilżenia.

Ładny i zdrowy wygląd skóry, jej giętkość, sprężystość, nawilżenie zależą więc głównie od poziomu nawodnienia naszego ciała, a w mniejszym stopniu  od czynników zewnętrznych.

w związku z tym, jeżeli pijemy za mało wody nasza skóra pozostanie sucha, mimo intensywnej pielęgnacji.
A więc smarujmy się kremami, nakładajmy maseczki nawilżające nie zapominając przy tym o piciu wody. Najlepszym napojem dla  skóry jest zwykła, przegotowana  woda, pita małymi łykami pomiędzy posiłkami. Można dodać do niej cytrynę i korzeń imbiru.

Zasada kontrastu

Wstajesz wcześnie rano po źle przespanej nocy. Idziesz do łazienki, patrzysz w lustro i widzisz szarą cerę i podpuchnięte oczy. Przed tobą leży kolorowe czasopismo, które wczoraj przeglądałaś. Z okładki uśmiecha się do ciebie olśniewająca piękność, co bynajmniej nie poprawia twojego nastroju. Wręcz przeciwnie, zaczynasz nowy dzień kompletnie zdołowana.
Piękne, wręcz idealne bohaterki mass mediów: aktorki, modelki, celebrytki są przyczyną kompleksów i obniżonego poczucia własnej wartości u wielu kobiet. Młode kobiety są bardziej podatne na to zjawisko, niż dojrzałe.

Mamy tu do czynienia z psychologiczną zasadą kontrastu. Jeżeli najpierw obejrzymy w kolorowym czasopiśmie zdjęcie pięknej modelki i zaraz potem spojrzymy w lustro, wydajemy się sobie o wiele mniej atrakcyjne, niż jesteśmy w rzeczywistości.

Kompletnie przy tym zapominamy o fakcie, że modelka została przygotowana do sesji przez sztab fachowców od wizerunku, a zdjęcie zostało zrobione przez  profesjonalnego fotografa.

Może warto uświadomić sobie ten mechanizm i nie być tak bardzo krytyczną wobec siebie?

 

ID-100312411